Czym jest dla mnie księgowość?

Dla mnie księgowość to nie tylko cyfry i podatki. Księgowość – to cała strefa wspierająca biznes, która nie tylko odpowiada na pytania, ile jest PIT/CIT/VAT/ZUS do zapłaty, ale także takie jak: ile dzisiaj mam dochodu, czy mój biznes jest rentowny, kiedy przestaje być i wiele innych. Patrząc na rozwój branży i przepisów, wiedzę ostatnio coraz dobitniej potrzebę nie tylko ciągłego uczenia się, ale też spojżenia na biznes szerzej. Dla jednych będzie to analiza danych, a dla innych wprowadzanie przelewów do banku.

Jakie jest moje doświadczenie?

Doświadczenie zdobywałam od pierwszego roku studiów. Rozpoczęłam od pracy w dziale księgowym firmy, a następnie w biurach rachunkowych tych małych, jak i tych największych na polskim rynku. Miałam okazję zapoznać się z dosyć szerokim spektrum branż także tych z kapitałem zagranicznym, gdzie bywałam wsparciem dla klientów w różnych miastach w Polsce także w siedzibie klienta. Rozumiem zatem, jak dobra księgowość może pomóc w prowadzaniu firmy.


Jak to się stało, że zostałam księgową?

Od 16-tego roku życia moja nauka była ukierunkowana ku księgowości i nadal cały czas się uczę. Ten, kto twierdzi, że wszystko wie tego bym unikała (przynajmniej w mojej branży 😉).

Swoją podróż z księgowością rozpoczęłam jeszcze w szkole średniej. Technikum ekonomiczne było dla mnie cennym, ale też wymagającym doświadczeniem (Panią od Rachunkowości do dziś wspominam z gęsią skórką 😉), ale też dzięki niej pokochałam to, co robię teraz.

Po uzyskaniu tytułu Technika ekonomisty specjalizacja rachunkowość przyszedł czas na studia i…. o mało nie złożyłam dokumentów na wydział Chemii, ale na szczęście otrząsnęłam z tego pomysłu, Pani od Chemii była bardzo dobra, to trzeba jej przyznać. Ukończyłam studia licencjackie z Ekonomii na Akademii Finansów i Biznesu Vistula, a następnie magisterskie z Rachunkowości i Finansów na Uniwersytecie Warszawskim, kolejne kursy, godziny w ustawach, uzyskanie Certyfikatu Ministerstwa Finansów na usługowe prowadzenie ksiąg i rozpoczęcie procesu na uzyskanie tytułu Biegłego Rewidenta.

A prywatnie?

Prywatnie jestem posiadaczką psa i kota, oba czarne i obie to dziewczyny po przejściach. Morsuję, skaczę z wysokości (ostatnio mniej), uwielbiam piec słodkości dla najbliższych. Mam też podskórną potrzebę ciągłego robienia czegoś i siedzieć w miejscu nie umiem, więc jak tylko mam więcej wolnego czasu, to wymyślam co by tu jeszcze porobić/jechać/stworzyć/przestawić ku niezadowoleniu mojej drugiej połówki….


Czym się kieruje w pracy?

Stawiam na:

– ciągły rozwój, aby zapewnić pracę najwyższej jakości, ale też, aby sprostać wyzwaniom, które lubię napotykać na swojej drodze i się z nimi zmierzać;

– dobre relacje z ludźmi i komunikacja, które są dla mnie podstawą, aby mieć przyjemność z tego, co się robi.